Natasza Urbańska na początku myślała, że macierzyństwo jest nudne. Wszystko się zmieniło wraz z narodzinami jej córki Kalinki. Dziś córeczka Nataszy Urbańskiej, artystki wszechstronnej, to jej największa duma i radość. Zapraszamy na niezwykle szczerą rozmowę z kobietą spełnioną.
Zobacz również:
To największy niemowlak urodzony w Państwie Środka. Chłopiec o imieniu Chun Chun waży 7 kilogramów i jest prawdziwym rekordzistą. Rodzice i lekarze byli zszokowani.
Zobacz również:
Chcesz, żeby spacer z maluchem w wózku stał się zabawą lub małą przejażdżką? Zimą nie ma nic lepszego na rozgrzanie jak trochę ruchu.
Zobacz również:
Podczas Tygodnia Mody w Sao Paulo, będąca w 5 miesiącu ciąży top modelka Alessandra Ambrosio, przeszła po wybiegu, dumnie prezentując swój błogosławiony stan. Czy to nowy trend na pokazach?
Zobacz również:
HappyTV.pl: Rozumiem, że mąż stał za drzwiami i dzwonił do wszystkich?
Katarzyna Obara: Nie – mąż stał za drzwiami, i to jest anegdota, którą opowiadamy zawsze przy okazji spotkań z innymi lekarzami. W szpitalu, w którym byliśmy, nikt nie wiedział, że mój mąż jest lekarzem, bo też jakby nie mówimy: „Dzień dobry, to pan doktor, to jest pani redaktor…”, bo przecież nie o to chodzi… Natomiast mąż czekał w dyżurce lekarskiej, bo tam został zaprowadzony przez naszego przyjaciela. Ja byłam na sali operacyjnej. Nagle przychodzi jeden lekarz, siada, na to wchodzi drugi lekarz i on mówi tak: „Ty, słuchaj, ale Ty miałeś mieć w tej chwili cięcie… Co Ty tu robisz?”. A on mówi – cytuję – „Jakaś franca z telewizji mnie wygryzła”. To ja! (śmiech). Więc mąż czekał w dyżurce i zbierał takie oto „nagrody”.
HappyTV.pl: A kogo poinformowaliście najpierw, kto musiał być tym pierwszym…?
Katarzyna Obara: No to moi rodzice, Maćka rodzice, moje rodzeństwo, najbliżsi… Później była moja przyjaciółka – jedna i druga – bo też mam dwie. I później to już poszło… Później SMS-em „Wyślij do wszystkich” (śmiech) i tak dalej…
HappyTV.pl: A kiedy Zuzia pojawiła się w Waszym domu, to tak… Miała już przygotowany pokój wcześniej?
Katarzyna Obara: Tak, bo ja w logistyce jestem całkiem niezła, więc pokój był gotowy, wszystko było przygotowane, ja od razu – tak jak już wspominałam – od razu wylądowała we własnej kołysce, we własnym pokoju, z własnym małym światem, który od początku poznawała, czyli coś, co jakby miało ją uspokajać przez ileś tam kolejnych miesięcy… I do dziś uważam, że była to świetna decyzja. Że nie śpi z nami, nigdy nie spała przy naszym łóżeczku, nigdy nie spała z nami… Ja, co prawda musiałam wstawać w nocy, iść do jej pokoju, ale to przy tym całym końcowym sukcesie – tego, że ona w tej chwili nie potrzebuje siedzieć przy jej łóżeczku i trzymać jej za rączkę, dlatego, że ona zasypia, ona sobie świetnie radzi, ma swojego misia, ma swój pokój, ma muzykę, której słucha, bo od urodzenia gdzieś tam „plumka” jakaś muzyczka u niej w pokoju. I to są właśnie te efekty, takie konsekwencje – mimo tego, że wiele matek uważa znowu, że to jest „zimny chów”, że to dziecku nie daje potrzeby kontaktu, i tak dalej… Ja uważam, że małe dziecko jest osobnym, istniejącym bytem, które ma prawo do tego, żeby być chwilę ze sobą. I Zuzia rzeczywiście nam to wynagradza, bo tak jakoś przesypia całe noce, więc gdyby nie była nieszczęśliwa, to my byśmy o tym pierwsi wiedzieli.
HappyTV.pl: A czy na początku, jak wróciłaś do domu, to ten sen, który teraz chwalisz, nie niepokoił Cię? Czy przypadkiem nie wchodziłaś do pokoju i nie sprawdzałaś? „Kurczę, nie płacze, nie tak miało być”?
Katarzyna Obara: Wiesz, co? Znowu się przygotowałam. Ponieważ wiedzieliśmy od razu, że ona będzie spała w osobnym pokoju, więc zainstalowaliśmy wideokamerę, taką wideo-nianię, która miała nadzór cały czas na jej łóżeczko i monitor oddechu, żeby wiedzieć, czy oddycha i jak oddycha. W związku z tym, wychodząc z pokoju, zamykaliśmy drzwi, żeby nie miała dyskomfortu tego, że światło nie świeci jej w oczy i kontrolowaliśmy jej „śpiące” życie na przyrządach.
HappyTV.pl: A czy te wszystkie pierwsze jej chwile Cię fascynowały, czy to było coś takiego: „Ja nie wiedziałam, że tak będzie”?
Katarzyna Obara: Wiesz, co? To jest tak. Że najpierw jak dziecko tylko leży, tylko śpi i je, to myślisz: „Jezu… Niech ona czasem, chociaż otworzy oczy, jakiś kontakt… Niech coś się wydarzy…” Jak już to się wydarzy, myślisz tak: „Niech chwyci tę zabawkę w rękę…” Później: „A może by usiadła w końcu, bo ile można tak leżeć, nie?” Później, od usiadła – „Może zacznie raczkować…?” I tak dalej… Więc każdy etap… Czekasz na każdy mały krok. W tej chwili ono chodzi, i se myślisz: „Jezu, co mi przeszkadzało w tym, że ona tylko siedzi?” (śmiech). A teraz ani się obejrzę, a ona jest w drugim pokoju. Więc są takie pierwsze momenty… Pierwsze na przykład powiedziała „tata”, nie powiedziała „mama”. Tatuś jest po prostu wniebowzięty…
HappyTV.pl: Byłaś zazdrosna?
Katarzyna Obara: Tak. Ale sobie to wynagradzałam w inny sposób (śmiech).
HappyTV.pl: W jaki?
Katarzyna Obara: Nie powiem.
HappyTV.pl: A kiedy po raz pierwszy powiedziała „mama”?
Katarzyna Obara: Przedwczoraj.
HappyTV.pl: To jak to zniosłaś?
Katarzyna Obara: Byłam dzielna (śmiech). Podobno jest tak, że dziecko, które się uczy chodzić, jakby zdobywa kolejną nową umiejętność, tak się bardzo koncentruje na tej nowej umiejętności, że wszystkie inne umiejętności zostawia sobie na później. Więc jak teraz opanowała chodzenie, to zdobywa nowe. Ponieważ, jak mówią złośliwi, „T”, czyli „tata”, jest najłatwiejszym do wyartykułowania dźwiękiem, dlatego „tata” poszło pierwsze – tak sobie to tłumaczę.
HappyTV.pl: Zdolna dziewczyna po prostu. Rozwija się prawidłowo…
Katarzyna Obara: Tak. „M” jest trudne. Ale „mama” padło…
Katarzyna Obara
powrót do kategorii »
Katarzyna Obara - wprowadzenie
HappyTV.pl: Katarzyna Obara – dziennikarka i prezenterka telewizyjna. Od prawi...
O pracy w telewizji
HappyTV.pl: Moim gościem jest Katarzyna Obara – dziennikarka, prezenterka tel...
Na żaglach dowiedziałam się o ciąży
HappyTV.pl: Mówisz, że w 6. tygodniu dowiedziałaś się, że jesteś w ciąż...
Przygotowania do pojawienia się Zuzi
HappyTV.pl: Dowiedzieliście się, wiemy… Jakie były wasze uczucia no… Ale ...
W dziewiątym miesiącu poszłam na imprez...
HappyTV.pl: W czasie ciąży ciało kobiety się bardzo zmienia. Twoje też się...
Jak wychować dziecko by spało przez cał...
HappyTV.pl: Rozumiem, że mąż stał za drzwiami i dzwonił do wszystkich?Katar...
O karmieniu piersią
HappyTV.pl: Karmiłaś piersią?Katarzyna Obara: Nie. I wcale się tego nie wsty...
Liczba wywiadów z gwiazdami: 47
Liczba wyświetleń serwisu: 3686886
Długość filmów w serwisie: 122 godzin
Liczba filmów w serwisie: 1829




