Natasza Urbańska na początku myślała, że macierzyństwo jest nudne. Wszystko się zmieniło wraz z narodzinami jej córki Kalinki. Dziś córeczka Nataszy Urbańskiej, artystki wszechstronnej, to jej największa duma i radość. Zapraszamy na niezwykle szczerą rozmowę z kobietą spełnioną.
Zobacz również:
To największy niemowlak urodzony w Państwie Środka. Chłopiec o imieniu Chun Chun waży 7 kilogramów i jest prawdziwym rekordzistą. Rodzice i lekarze byli zszokowani.
Zobacz również:
Chcesz, żeby spacer z maluchem w wózku stał się zabawą lub małą przejażdżką? Zimą nie ma nic lepszego na rozgrzanie jak trochę ruchu.
Zobacz również:
Podczas Tygodnia Mody w Sao Paulo, będąca w 5 miesiącu ciąży top modelka Alessandra Ambrosio, przeszła po wybiegu, dumnie prezentując swój błogosławiony stan. Czy to nowy trend na pokazach?
Zobacz również:
HappyTV.pl: Pamiętasz ten moment, kiedy dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży?
Natalia Przybysz: Tak. Oczywiście, że pamiętam. Podejście moje wówczas było takie, że chciałam stworzyć dziecko, więc jakby natychmiast po pierwszej próbie stwierdziłam, że sprawdzę, czy przypadkiem już się nie udało. Jak test oświadczył tak, aczkolwiek stwierdziłam, że zignoruję to. Może trzeba jeszcze tak trochę popróbować, żeby może... Nie wiem…
HappyTV.pl: Czekałaś może 2 tygodnie i znowu powtórzyłaś test?
Natalia Przybysz: Nie, po tygodniu powtórzyłam test i stwierdziłam: „Dobra to już powiem” Powiedziałam mojemu narzeczonemu, później on powiedział swojemu bratu, ja powiedziałam swojej siostrze i tak stopniowo się rozległa wieść.
HappyTV.pl: I nie było przerażenia w oczach, kiedy zobaczyłaś te dwie kreski?
Natalia Przybysz: Nie. Miałam po prostu taką, „myśleniówkę”, w sensie strategicznym, ale w sumie to akurat wszystko się zgodziło dobrze. To, co robiłam akurat, jak się czułam.
HappyTV.pl: No właśnie. Jak się czułaś, szczególnie przez te pierwsze miesiące?
Natalia Przybysz: Na początku z kobiety gumy – mogłam sobie skrzyżować nogę za głową – czułam się jak kobieta guma i nie zauważałam, jak wchodzę na 4 piętro swojego mieszkania. Zamieniłam się w babcię, która wchodzi na górę, sapiąc wstaje z fotela, bierze herbatkę, siada… Tak, to było dosyć mocne, duża lekcja pokory. Ciąża nauczyła mnie innego podejścia do swojego ciała.
HappyTV.pl: No właśnie. Czy Twoje ciało zmieniało się, może nie z miesiąca na miesiąc, ale nawet z tygodnia na tydzień?
Natalia Przybysz: Tak. Na pewno było to dla mnie super doświadczenie, ponieważ kiedy ciało się tak często zmieniało i ja w ogóle nad tymi momentami nie nadążałam, to zaczęłam się zastanawiać, kim jestem. To jest bardzo dobre pytanie ogólnie. Stwierdziłam, że nie do końca ja jestem tym ciałem. Takie refleksje mnie nachodziły w ciąży.
HappyTV.pl: Hormony szalały?
Natalia Przybysz: Tak. Hormony szalały. Lekarz mówił, że „Musi pani o siebie dbać, bo dziecko o siebie zadba, zje matkę.” Czasami, jak dziecko jadło matkę, bo matka nie wzięła sobie kanapki w góry, to wtedy była niemiła. W ogóle byłam czasem niemiła.
HappyTV.pl: Szczególnie dla swojego narzeczonego?
Natalia Przybysz: On był najbliżej. Musiał mnie rozumieć. Biedny był.
HappyTV.pl: A jak on znosił tę burzę hormonów, jak sobie radził, byłaś dla niego niemiła?
Natalia Przybysz: Potem obrał technikę – po prostu pakował kanapki, chociaż ja w tamtym momencie nie miałam na nie ochoty. Miał je po prostu, albo sama musiałam sobie zabezpieczać się, mieć np. w samochodzie orzechy.
HappyTV.pl: Byłaś głodna?
Natalia Przybysz: Tak. Jadłam ciągle. Cieciorka. Cieciorka ma dużo żelaza. Morfologia wtedy jest super.
HappyTV.pl: A pamiętasz jakieś zachcianki, które Cię kompletnie zaskoczyły? Jakieś zachcianki kulinarne, które w ogóle wcześniej nie były w kręgu Twoich zainteresowań?
Natalia Przybysz: Lubiłam jeść słone rzeczy. Sos sojowy z ryżem, czyli wegetariańska odmiana sushi wchodziła mi ciągle, byłam tym bardzo mocno zainteresowana, lubiłam też jeść takie okropne czekoladki – nie będę podawać ich nazwy, ale one miały taki specyficzny, chemiczny posmak i czytałam książkę, w której było: jedzcie takie super zdrowe rzeczy i starałam się, ale miałam czasami naprawdę dziwne ochoty.
HappyTV.pl: Miałyście takie babskie spotkania – Ty, mama i siostra, kiedy uczyły Cię: „Natalio, w pierwszym miesiącu będzie to i to, w drugim to i to, przygotuj się”?
Natalia Przybysz: Nie. Moja siostra mówiła, raczej podtrzymywała mnie na duchu. Śpij sobie teraz, bo potem się w ogóle nie wyśpisz, ale jakoś mi się tak, trochę spałam, ale ogólnie cały czas chciałam być aktywna i dalej jeździłam i prowadziłam zajęcia z jogi i dalej ćwiczyłam i dużo, dużo rzeczy robiłam.
Natalia Przybysz - wokalistka
powrót do kategorii »
Natalia Przybysz - wokalistka
HappyTV.pl: Czy to możliwe, że to młoda mama? Tak. Jedna z najlepszych po...
Natalia Przybysz opowiada o porodzie swoje...
HappyTV.pl: Moim gościem jest Natalia przybysz. Natalio, do niedawna dziennikar...
Natalia opowiada o pierwszych chwilach po ...
HappyTV.pl: Pamiętasz ten moment, kiedy dowiedziałaś się, że jesteś w cią...
Natalia wymarzyła sobie chłopca.
HappyTV.pl: Czy chciałaś wiedzieć w czasie ciąży, czy to będzie chłopiec,...
Natalia Przybysz - kiedy Anielka pojawiła...
HappyTV.pl: A kiedy Anielka przyjechała do domu, to już wszystko było przygot...
Natalia opowiada o swoim kontakcie z natur...
HappyTV.pl: Czego nauczyło Cię macierzyństwo? Czego uczy Cię wciąż? Ale ta...
Długość filmów w serwisie: 122 godzin
Liczba wywiadów z gwiazdami: 47
Liczba wyświetleń serwisu: 3687997
Liczba filmów w serwisie: 1829




