happy news, czyli wieści ze świata dzieci i nie tylko

Wywiad z Nataszą Urbańską

Natasza Urbańska na początku myślała, że macierzyństwo jest nudne. Wszystko się zmieniło wraz z narodzinami jej córki Kalinki. Dziś córeczka Nataszy Urbańskiej, artystki wszechstronnej, to jej największa duma i radość. Zapraszamy na niezwykle szczerą rozmowę z kobietą spełnioną.

czytaj więcej »

W Chinach przyszedł na świat 7-kilogramowy noworodek

To największy niemowlak urodzony w Państwie Środka. Chłopiec o imieniu Chun Chun waży 7 kilogramów i jest prawdziwym rekordzistą. Rodzice i lekarze byli zszokowani. 

czytaj więcej »

Prędko na spacer!

Chcesz, żeby spacer z maluchem w wózku stał się zabawą lub małą przejażdżką? Zimą nie ma nic lepszego na rozgrzanie jak trochę ruchu.

czytaj więcej »

Brzuszek na wybiegu

Podczas Tygodnia Mody w Sao Paulo, będąca w 5 miesiącu ciąży top modelka Alessandra Ambrosio, przeszła po wybiegu, dumnie prezentując swój błogosławiony stan. Czy to nowy trend na pokazach?

czytaj więcej »

Nowość! Kosmetyki Bella Baby Happy !!!
Droga do szpitala

Krzysztof Skiba: Kiedy już, lekarze wyznaczyli nam jakiś termin, kiedy ten zaczął pukać i już miał wychodzić na zewnątrz to już był dziewiąty miesiąc, tydzień po terminie, no i nic, nie puka, nie ma objawów, minęły dwa tygodnie i nic. W pewnym momencie coś tam się dzieje, ja nie miałem samochodu, mieszkaliśmy w akademiku, kolega miał malucha w sąsiednim akademiku, byłem z nim umówiony, że jakby co to ja polecę, oczywiście nie było telefonów komórkowych i tak dalej, natomiast była taka sytuacja, że w tym momencie kiedy było wychodzenie na zewnątrz, to tego kolegi oczywiście nie było z tym samochodem i tak dalej. No i co? No jedziemy tramwajem, wtedy nie było nas stać na taksówkę, zresztą, oczywiście byśmy pojechali taksówką, ale do taksówki była kolejka typu, pięć osób czekało, godzina czekania, ale taksówek też nie było, machnęliśmy ręką, a tramwaj nadjechał, wskoczyliśmy do tramwaju, co więcej, jesteśmy przystanek przed szpitalem, studiowaliśmy w Łodzi, mieszkaliśmy wtedy W Łodzi jako studenci, zresztą szpital w którym było najwięcej zachorowań na żółtaczkę, no i z tego dnia kiedy się mój mały urodził, urodziło się sześć dzieci, pięć miało żółtaczkę a mój nie miał, tak że ja, mój jedyny, pozażółtaczkowy i to stwierdziłem, że to dobry sygnał, dobry sygnał. No i słuchaj, mamy jeden przystanek, niby jeden przystanek to nie jest daleko, ale jednak kawałek drogi, jakiś kilometr powiedzmy, wchodzą kanary! Oczywiście my nie mamy biletów, więc ja mówię: tobie nic nie zrobią, jesteś w ciąży, ty jedź, a ja wyskakuje, no po co mam płacić, ona mówi: Nie! Nie zostawiaj mnie samej! Ja wysiadam z tobą  i uciekamy, ona w 9 miesiącu, niemalże rodząc, uciekamy przed  kanarami. To jest autentyczna historia, ten jeden kilometr doszliśmy do szpitala, ona mów: nie, nie, to na pewno jeszcze nie to, to badania, ty mnie zostaw, kiedy ja ją tam zostawiłem, czekałem z pół godziny, godzinę może, przyszła pani doktor i mówi: nie, nie ta pani już u nas zostaje, bo to już za chwilę będzie rodzenie i faktycznie w nocy urodziła, być może właśnie ucieczka przed kanarami przyspieszyła poród. Pamiętam pierwszy list, taka informacje, którą dostałem przez pielęgniarkę przekazaną, od żony na kartce napisaną, nie było komórek, nie było sms-ów i to było bardzo dowcipne, bardzo czułe, bardzo miłe, chociaż w naszym stylu, chociaż dzisiaj wydaje mi się, że to jakiś czarny humor i to trochę taki czarny humor był, napisała że to co wyszło z jej brzucha nie przypomina człowieka.

Znani rodzice w happytv.pl
Nagranie z
Sobota, 11 lutego 2012r.
Imieniny: Dezyderego, Marii, Lucjana

Liczba wyświetleń serwisu: 3686894

Liczba wywiadów z gwiazdami: 47

Długość filmów w serwisie: 122 godzin

Liczba filmów w serwisie: 1829

Zgodność z W3C Strict 1.0