Natasza Urbańska na początku myślała, że macierzyństwo jest nudne. Wszystko się zmieniło wraz z narodzinami jej córki Kalinki. Dziś córeczka Nataszy Urbańskiej, artystki wszechstronnej, to jej największa duma i radość. Zapraszamy na niezwykle szczerą rozmowę z kobietą spełnioną.
Zobacz również:
To największy niemowlak urodzony w Państwie Środka. Chłopiec o imieniu Chun Chun waży 7 kilogramów i jest prawdziwym rekordzistą. Rodzice i lekarze byli zszokowani.
Zobacz również:
Chcesz, żeby spacer z maluchem w wózku stał się zabawą lub małą przejażdżką? Zimą nie ma nic lepszego na rozgrzanie jak trochę ruchu.
Zobacz również:
Podczas Tygodnia Mody w Sao Paulo, będąca w 5 miesiącu ciąży top modelka Alessandra Ambrosio, przeszła po wybiegu, dumnie prezentując swój błogosławiony stan. Czy to nowy trend na pokazach?
Zobacz również:
Agata Młynarska: Dzieci to jest najfajniejsza rzecz jaka może się kobiecie w życiu przytrafić. Ani praca, ani facet, ani nie wiem co, czterysta pięćdziesiąt pierścieni z brylantami, nigdy nie będzie tym czym jest macierzyństwo. To daje nieziemską siłę, to determinuje, ale pewnie nie wszystkie dziewczyny, pewnie są dziewczyny, które sobie nie potrafią z tym do końca poradzić. Ja miałam to szczęście, że jestem osoba dość zorganizowaną. Miałam to szczęście, że potrafiłam to przekuć na taką pozytywną energię. Zapłaciłam bardzo dużą cenę za to wszystko, jeszcze również mam wrażenie, że zapłaciły moje dzieci, z różnych powodów.
Happytv.pl: No dobrze pani Agato, ale wróćmy jeszcze do tego, do logistyki.
Agata Młynarska: Trzeba założyć, że jest się niewyspanym. Ja nie spałam trzy lata w ogóle i to było najkoszmarniejsze z tego wszystkiego. Ale organizacja była dosyć prosta. Trzeba było wcześnie wstać, trzeba było się ze wszystkim pozbierać. Ja miałam bardzo fajną panią Krysię, która opiekowała się chłopakami, znaleziona z ogłoszenia gazetowego. Zrobiłam taki casting z ogłoszenia w Gazecie Wyborczej i ostatnia, już byłam zdesperowana, pani która dała ogłoszenie, że babcia na godziny, przyszła i od pierwszego wejrzenia wiedziałam, ze ona jest tą osobą która ma być i ona przychodziła na trzy godziny, zabierała najpierw Stasia potem chłopaków na spacer, przewijała, nastawiała jakąś zupę. W tym czasie ja szłam na studia, zaliczałam coś, a jak trzeba było pisałam prace magisterską, to na trzy godziny zamykałam się w pokoju. Miałam bardzo dobrze zorganizowany czas. Na zajęciach przysypiałam, podpierałam się i przysypiałam. Oprócz tych zajęć jeszcze dawałam korepetycje, bo musiałam z czegoś żyć.
Happytv.pl: Gdzie w tym wszystkim jest pani, pani jako kobieta, która potrzebuje wsparcia, jakiejś miłości, czułości…
Agata Młynarska: Ale to się wydarzało permanentnie, moje dzieci mają fantastycznego ojca, ja byłam z nim związana przez 10 lat i chociaż dopadła go cywilizacyjna choroba wszystkich mężczyzn, części przynajmniej czyli specyficzny rodzaj takiej niedojrzałości emocjonalnej i infantylizmu, z którego w przypadku niektórych się dłużej wyrasta to, to sprawiało, że w pewnych sytuacjach miałam trudniej. Generalnie rzecz biorąc, ja miałam w nim ogromne oparcie. On był bardzo dobrym i kochającym mężem i bardzo dobrym i kochającym ojcem. Kiedy ja miałam intensywną pracę w telewizji, naprawdę taką na maksa i się w niej gdzieś tam zatracałam, wiedziałam, że mogę sobie na to pozwolić, bo jest Leszek. A Leszek wiedział, że ja jestem osobą w stu procentach oddaną idei domu i dzieci, że on może w spokoju pisać doktorat, znikał z rana do swoich spraw, do tej piętnastej czy szesnastej i zbierał dokumentację, do swojego doktoratu. Myśmy byli jakoś podzieleni, poza tym Leszek był fantastycznie zorganizowany domowo. Potrafił ugotować, potrafił przewinąć, potrafił posprzątać. Więc to nie było tak, że ja byłam jakąś Kaśką Kariatydą, która na swoich ramionach niosła cały świat. Absolutnie nie. Byli rodzice Leszka, fantastyczni dziadkowie, na których do dzisiaj możemy polegać, w ostateczności, mimo wszystko, zawsze moja mama. Wiec kiedy były twisty i zawirowania życiowe to ja miałam taki szkielet, prawda? Miałam też wspaniałe przyjaciółki, które dawały mi ogromne wsparcie, ale generalnie starałam się ciągnąć sama ten wóz. Po latach wiem, że mogłam go ciągnąć zdecydowanie mniej sama. Ja się też z tego musiałam wyleczyć. Dlatego, że wszystko muszę ciągnąć sama. No chłopcy są już dorośli. Jeden ma 23 lata, drugi ma 20 więc trudno w to uwierzyć.
Agata Młynarska
powrót do kategorii »
Agata Młynarska
Happytv.pl: Dziennikarka, z wykształcenia polonistka, córka popularnego artyst...
Macierzyństwo planowałam świadomie
Happytv.pl: Była pani bardzo młodą mamą, proszę powiedzieć jak to wszystko...
Poród w rytmie kamikadze
Happytv.pl: Sam poród jak wyglądał? Czy to był poród rodzinny, czy…Agata ...
Karmienie piersią było niemodne
Happytv.pl: Pani Agato, a jak już pojawiła się pani ze Stasiem w domu to co b...
Najlepsza logistyka – Ja
Happytv.pl: Jak to działało logistycznie, czy to była jakaś niania, opiekunk...
Dziecko, macierzyństwo - to niesamowita s...
Agata Młynarska: Dzieci to jest najfajniejsza rzecz jaka może się kobiecie ...
Relacje z synami bez tajemnic
Happytv.pl: Jak teraz wyglądają wasze relacje. Jak chłopcy wspominają panią...
Późne macierzyństwo?
Agata Młynarska: Późne macierzyństwo ma pewnie w sobie mnóstwo rozkoszy, po...
Mam bardzo dużo dzieci!
Happytv.pl: A zastanawia się pani czasem nad tym, że fajnie by było mieć wi...
Moi synowie nie będą mamisynkami
Happytv.pl: Chłopcy są już dorośli więc może niedługo zostanie pani młod...
Liczba filmów w serwisie: 1829
Liczba wyświetleń serwisu: 3686847
Długość filmów w serwisie: 122 godzin
Liczba wywiadów z gwiazdami: 47




